Nasze statystyki:
  • zarejestrowani użytkownicy:2543
  • produkty:4038
  • zabiegi:154
  • firmy:108
  • porady ekspertów:1162
  • komentarze:28641

Kosmetyczne śmieci

Dynamicznie rozwijający się globalny przemysł produktów do pielęgnacji ciała o wartości 500 miliardów dolarów opiera się na plastiku. Twój szampon zwykle umieszczony jest w plastikowej butelce - często całkowicie lub częściowo nie do recyklingu. Żele do mycia ciała, kremy, odżywki, balsamy - niestety podobnie. 

Po I wojnie światowej Stany Zjednoczone stały się najbardziej płodnym producentem i konsumentem produktów do pielęgnacji ciała i urody.

Podczas wojny wojsko narzuciło ścisłe kodeksy higieny, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się chorób wśród żołnierzy, a gdy żołnierze wrócili do domu, przynieśli ze sobą zakorzenione nawyki mycia, golenia i szczotkowania zębów. W połowie lat 20. pojawił się cały przemysł „higieny osobistej”. W1926 r. firma Lever (która później przekształciła się w Unilever) rozpoczęła kampanię reklamową opisującą szkody, jakie „zapach ciała” może wyrządzić karierze i perspektywom społecznym.

Jednocześnie rynek kremów do twarzy, kosmetyków i innych produktów do higieny osobistej sprzedawanych kobietom eksplodował wraz z rozwojem hollywoodzkich filmów i wynalezieniem amerykańskich standardów glamour i urody. Podczas II wojny światowej rząd USA posunął się tak daleko, że uznał szminkę za kluczowy element życia kulturalnego i budowania morale.

Wraz z pojawieniem się pryszniców w połowie wieku, formuły produktów zaczęły się zmieniać. Firmy opracowały płyny i żele, które spływały do ​​kanalizacji. A klienci używali i przechowywali produkty pod prysznicami więc ich opakowania musiały wytrzymać stały kontakt z wodą.

Od tego momentu rynek kosmetyków stale rośnie, a producenci prześcigają się w tworzeniu atrakcyjnych, przyciągających opakowań.

Najnowsze badania pokazują, że tylko 31% odpadów z tworzyw sztucznych jest poddawanych recyklingowi, co stanowi ogromny problem dla naszych składowisk. Być może bardziej przerażające jest to, że wiele plastiku, którego używamy, trafia do oceanu przez śmieci, błędy transportowe i nasze systemy kanalizacyjne. Fundacja Ellen Macarthur szacuje, że do 2050 r. będzie więcej plastiku niż ryb w oceanie.

UNESCO donosi, że śmieci z tworzyw sztucznych powodują śmierć ponad 100 000 ssaków morskich i ponad miliona ptaków morskich rocznie. Nie wspominając o mikroplastikach, które są spożywane przez ryby i następnie przemieszczają się w górę łańcucha pokarmowego do nas.

cdn.


Komentarze:

 
4 godz. temu