Nasze statystyki:
  • zarejestrowani użytkownicy:2594
  • produkty:4091
  • zabiegi:154
  • firmy:108
  • porady ekspertów:1164
  • komentarze:29555

(Korona)wirusowe kompendium

Ryzyko zakażenia wirusem można zmniejszyć. Jak? Trzeba go lepiej poznać. Kompendium wiedzy na temat nie tylko koronawirusa przedstawia nasz ekspert - dr Andrzej Ignaciuk - Prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Ani-Aging oraz Światowego Towarzystwa Medycyny Estetycznej.

Wirus, to nie organizm żywy, ale cząsteczka proteinowa pokryta warstwą ochronną lipidów, która „wchłonięta” przez komórki śluzówki oka, nosa, jamy ustnej, zmienia ich kod genetyczny (mutacja) i przekształca je w komórki multiplikujące się i agresywne. Wirus nie zostaje więc zabity, ale ulega samoistnemu rozpadowi. Czas dezintegracji zależy od temperatury wilgotności i od rodzaju materiału, w którym się znajduje.

Wirus jest bardzo delikatny - jedyne, co go chroni, to cienka warstwa zewnętrzna tłuszczu, dlatego mydło czy detergent jest najlepszym remedium (piana niszczy tłuszcz, dlatego trzeba pocierać ręce przez przynajmniej 20 sekund lub więcej i „ robić” dużo piany). Po rozpuszczeniu warstwy tłuszczu cząsteczka proteinowa ulega zniszczeniu. Ciepło rozpuszcza tłuszcz, należy więc używać wody o temperaturze wyższej niż 25 stopni Celsjusza, myjąc dłonie i piorąc ubrania. Ponadto ciepła woda „produkuje” więcej piany, przez co mycie jest skuteczniejsze.

Alkohol lub mieszanka z alkoholem powyżej 65% rozpuszcza tłuszcz, w tym warstwę lipidową zewnętrzną wirusa. Jakakolwiek mieszanka w proporcji 1/5 tzn. 1 to wybielacz a 5 to woda, rozpuszcza proteinę, tzn. niszczy wirus od wewnątrz.

Woda utleniona pomaga mydłu, alkoholowi i chlorowi, ponieważ rozpuszcza proteiny wirusa. Trzeba jej jednak używać w stanie „czystym, stężonym”, a to jest szkodliwe dla skóry.

Nie dla substancji bakteriobójczych - wirus nie jest organizmem żywym, jak np. bakterie. Nie można go zabić antybiotykami, a dezintegrować szybko jego strukturę w sposób opisany powyżej.

Nie wolno trzepać ubrań oraz pościeli używanych lub nieużywanych. Jeżeli go wstrząśniesz lub odkurzysz, cząsteczki wirusa mogą unosić się w powietrzu przez max 3 godziny i mogą dostać się do twojego nosa.

Wirus na powierzchni porowatej jest obojętny i ulega dezintegracji w ciągu 3 godzin na materiale, 4 godzin na miedzi (ponieważ jest to naturalny antyseptyk) oraz drewnie, 24 godzin na papierze i kartonie, 42 godzin na metalu i 72 godzin na plastiku. 

Cząsteczki wirusa pozostają bardzo stabilne w zimnym otoczeniu tak naturalnym jak i sztucznym, wywołanym klimatyzacją w domach i samochodach. Aby pozostać stabilne, potrzebują wilgotności i ciemności, dlatego środowiska suche, ciepłe i jasne dezintegrują go szybciej

Promieniowanie UV uszkadza proteinę wirusa, co jest użyteczne dla dezynfekcji i ponownego użycia maseczki. 

Wirus nie przechodzi przez zdrowa skórę.

Ocet nie jest użyteczny przy walce z wirusem, ponieważ nie niszczy warstwy ochronnej tłuszczu.

Alkohole i wódka nie niszczą wirusa, ponieważ ich stężenie wynosi 40%, a dla zniszczenia wirusa potrzeba 65%.

Koncentracja wirusa jest tym większa, im przestrzeń jest bardziej ograniczona. Czym więcej przestrzeni i przewiewu, tym jego koncentracja jest mniejsza.

Ręce trzeba myć ręce przed i po dotknięciu śluzówki, pokarmu, zamków, klamek, wyłączników, pilotów, telefonów, zegarków, komputera, biurek, tv, etc., a także po skorzystaniu z toalety.

Trzeba nawilżać suche dłonie, ponieważ cząsteczki mogą się „ukryć” w pęknięciach skóry. Czym tłustszy krem do nawilżania, tym lepiej.

Należy utrzymywać krótkie paznokcie, żeby wirus nie mógł się pod nimi „schować”.

Opracowanie: dr Andrzej Ignaciuk
Źródło: Johns Hopkins University


Komentarze:

 
5 min. temu