Nasze statystyki:
  • zarejestrowani użytkownicy:1443
  • produkty:3143
  • zabiegi:138
  • firmy:106
  • porady ekspertów:672
  • komentarze:8161

Komentarze:

Brak komentarzy

Pielęgnacja twarzy po lecie


Wysokie temperatury oraz promienie słoneczne mają niebagatelny wpływ na skórę i zachodzące w niej procesy. Mogą doprowadzić do jej odwodnienia i przyspieszenia procesu starzenia się. Jednak najczęstszą i najbardziej zauważalną konsekwencją braku ochrony skóry przed słońcem jest pojawianie się przebarwień - piegów i melazmy.

Przebarwienia to częsty problem dermatologiczny i kosmetologiczny, z którym boryka się wiele osób. Zmiany te, występujące zazwyczaj w różnych odcieniach brązu, pojawiają się przede wszystkim na skórze twarzy – w okolicy czoła, policzków, brody lub ust „W decydującej większości są efektem reakcji naszej skóry na ekspozycję na promienie słoneczne (UV). Dlatego też, w okresie powakacyjnym są jednym z częstszych powodów wizyt pacjentów w gabinetach medycyny estetycznej” – wyjaśnia dr med. Joanna Kuschill-Dziurda z Instytutu  Medycyny Estetycznej Medestetis.

 Jak powstają?

Mechanizm powstawania przebarwień posłonecznych jest dość prosty. W wyniku ekspozycji na słońce, promienie UV przenikają przez naskórek stymulując komórki pigmentacyjne skóry (melanocyty) do wzmożonego działania. Podstawowym efektem jest opalenizna. Jednakże nadmierna - częsta i długotrwała ekspozycja na słońce może spowodować, że niektóre z tych melanocytów "oszaleją" - ulegną trwałym zaburzeniom i zaczną wydzielać w procesie melanogenezy zbyt wiele melaniny.

W efekcie tego zaburzenia, dochodzi do miejscowego gromadzenia się melaniny (hiperpigmentacja), a to skutkuje powstaniem plam. Na ogół są one niewielkie, okrągłe lub delikatnie rozlane i bezbolesne.

Co ważne, wraz ze starzeniem się skóry ryzyko hiperpigmentacji wzrasta. Powiększa się też obszar, na którym występują zaburzenia kolorytu. Obejmują one te partie ciała, które są najbardziej narażone na kontakt ze słońcem (twarz, szyja, dłonie...).

- "Szczególna tendencja do pojawiania się przebarwień dotyka osób, które borykają się ze zmianami hormonalnymi. Dotyczy to zwłaszcza kobiet - tych w okresie ciąży, ale też tych, które przyjmują hormonalne środki antykoncepcyjne." - wyjaśnia dr med. Joanna Kuschill-Dziurda.

Jak je leczyć?

W leczeniu silnych przebarwień najskuteczniejsze są peelingi medyczne. Do najpopularniejszych (i uważanych za najefektywniejsze) należą zabiegi takimi preparatami jak Cosmelan® czy Dermamelan®. Efekty takiej kuracji są spektakularne! Pozwalają rozjaśnić przebarwienia o co najmniej 95%. I to aż u 99% pacjentów. Jednakże wiążą się z jednym poważnym efektem ubocznym. Po ich zastosowaniu przez co najmniej tydzień, skóra na twarzy jest podrażniona i się łuszczy. A to oznacza niekiedy konieczność rezygnacji z pracy zawodowej w okresie regeneracji, a także potrzebę późniejszej codziennej i wielomiesięcznej odpowiedniej pielęgnacji skóry.

W gabinecie medycyny estetycznej dostępne są również delikatniejsze peelingi. Wśród nich warto wymienić Retix C i peelingi oparte na działaniu kwasów, które mają znacznie łagodniejsze działanie niż środki medyczne. Wadą tego rodzaju preparatów jest to, że osiągnięcie pożądanego efektu wymaga kilkukrotnego powtórzenia kuracji.

Kuracją godną rozważenia - zwłaszcza w okresie jesiennym - jest pobudzenie odnowy kolagenu oraz rozjaśnienia skóry za pomocą światła, w tym światła laserowego. Zastosowanie tej technologii stanowi mało inwazyjny oraz wysoce skuteczny sposób usuwania przebarwień. Zabieg przy użyciu światła nie wymaga długiego okresu rekonwalescencji, za to daje szybkie i trwałe efekty. Poza tym - jest prawie bezbolesny. Dodatkowym plusem zastosowania światła jest ich często ujędrniające i odmładzające działanie.

Gama zabiegów światłem jest bardzo szeroka. Do tych najskuteczniejszych należą Q-Switch, Dye VL (dodatkowo leczy rumień i zamyka płytko położone zmiany naczynkowe), a także Clearlift. Ich działanie opiera się na niszczeniu komórek z nadmiarem melaniny, co daje trwały efekt. Po zabiegu dochodzi do ściemnienia plam, a następnie ich złuszczenia. Zazwyczaj, aby osiągnąć efekt całkowitego usunięcia przebarwienia, konieczne jest kilkukrotne powtórzenie zabiegu.

Z kolei dla tych pacjentów, którzy nie potrzebują intensywnego złuszczania się skóry, ciekawą propozycją jest nieinwazyjny i bardzo przyjemny zabieg GENEO® z zastosowaniem programu NeoBright. Zabieg idealnie sprawdzi się przed tzw. „wielkim wyjściem” ponieważ rozjaśnia skórę, dodaje jej blasku i gładkości. Działanie GENEO® obejmuje 3 etapy: złuszczenie, dotlenienie oraz odżywienie skóry. Cały zabieg (wraz z przygotowaniem) zajmuje do 30 minut.

Warto pamiętać, że w walce z przebarwieniami nieodzowne jest kompleksowe działanie - profilaktyka i odpowiednia pielęgnacja skóry już po zakończeniu kuracji. Aby zaburzenia kolorytu nie powróciły, należy pamiętać o regularnym stosowaniu kremów ochronnych z wysokim filtrem 50+ SPF.


 
3 min. temu