Nasze statystyki:
  • zarejestrowani użytkownicy:1417
  • produkty:3062
  • zabiegi:136
  • firmy:106
  • porady ekspertów:619
  • komentarze:8091

Komentarze:

  • Natti
    Natti 2017-03-05 22:42:34 Brzmi bardzo ciekawie i wiarygodnie,pewnie cena będzie zabójcza,ale jeśli ktoś rzeczywiście ma tak ogromny problem i dotychczas działające środki zawiodły,to zabieg może być wybawieniem.
    Odpowiedzi (0)
  • Marzena Markiewicz
    Marzena Markiewicz 2017-03-03 20:14:12 Ja tam lubię dobrze się wypocić, przecież to takie ludzkie.
    Odpowiedzi (0)
  • SalsaFogosa
    SalsaFogosa 2017-03-02 22:45:00 to brzmi jak zbawienie dla mnie ale jak zawsze jest ale... na końcu dodali, że pocenie pod pachami a ja się pocę wszędzie. Pod pachami, pod biustem, całe plecy mam zlane potem i wcale nie musi być upałów w zimie też tak się dzieje. Ręce mam spocone 24h/dobę ehhhh. Już próbowałam wszystkiego (badania lekarskie robiłam by znaleźć przyczynę - nie znaleźli nic) i niestety nic nie pomaga ani tabletki ani żele, blokery itp. No może pod pachami etiaxil się sprawdził ale co z tego jak reszta ciała mokra :/ mam nadzieję, że te badania pójdą dalej i ta maszyna także pomoże na pozostałe rejony ciała jak ręce, stopy, plecy czy klatka piersiowa.
    Odpowiedzi (0)

Kiedy pot jest problemem


Plamy potu, jak na złość, pojawiają się na ubraniu, kiedy szczególnie zależy nam na nienagannym wyglądzie. Podczas rozmowy z szefem, na ważnej randce. Niemal każda z nas zaliczyła taką wpadkę. Spokojnie, to jeszcze nie awaria. Niepokój powinna wzbudzać sytuacja, gdy dosłownie zalewa nas pot. Na szczęście można już temu skutecznie zaradzić.

Zacznijmy od tego, że pot ma też swoje dobre strony. Pomaga w utrzymaniu właściwej temperatury ciała, czyli odpowiada za termoregulację organizmu i nie dopuszcza do jego przegrzania. Wchodząc w szczegóły, poziom ciepłoty ciała kontroluje współczulny układ nerwowy (parasympatyczny) umieszczony w mózgu.

Ponad normę
Nie zawsze mamy wpływ na fizjologię. Pocimy się właściwie przez całą dobę, a niektórzy dość obficie. Wydzielamy ok. 800 ml potu na dobę. Taka ilość jest normą i nie stwarza problemu, ale kilka litrów już tak. Jak to możliwe? Mamy od 2 do 4 milionów gruczołów potowych rozmieszczonych na całym ciele, na 1 cm kw. przypada ich aż ok. 300. Zwiększone wydzielanie potu najczęściej dotyczy miejsc, gdzie mamy najwięcej gruczołów potowych – pach, dłoni i stóp. Rzadziej całego ciała.

Skąd te poty
Wytwarzanie potu jest naturalną odpowiedzią organizmu na upał, wysiłek fizyczny, nadmierne emocje. Jeśli jednak wydzielamy niewspółmierną do potrzeb organizmu ilość potu, mówimy o nadpotliwości. Jej przyczyną może być stres, drastyczna dieta odchudzająca, wahania hormonalne (po porodzie, podczas menopauzy), a także choroby ogólnoustrojowe – np. nadczynność tarczycy, cukrzyca, choroby nerek. Niemało osób (25-30%) cierpi na nadpotliwość niezależnie od stylu życia czy stanu zdrowia. Powoduje ją wówczas nadmierna aktywność gruczołów potowych (hyperhydroza), która bywa dziedziczna. Nadpotliwości w tej postaci trudno jest się pozbyć bez ingerencji lekarza w funkcjonowanie gruczołów potowych.

Herbatki i botoks
Większość osób walkę z nadpotliwością zaczyna od testowania specjalistycznych antyperspirantów z apteki – blokerów potu. Zawierają one np. chlorek aluminium, który czasowo blokuje przewody potowe. Kto ma cierpliwość, stosuje kąpiele ziołowe (kora dębu, mięta, szałwia, rumianek) i pije ziołowe herbatki. Są tacy, którzy oddają się medytacji, by zredukować stres i stany napięcia. Rozsądni i dobrze poinformowani decydują się na zabieg w klinice medycyny estetycznej. Jeszcze do niedawna, jako jedyne skuteczne rozwiązanie, proponowano iniekcje toksyny botulinowej. Zastrzyki botoksu blokują nerwy odpowiedzialne za stymulację gruczołów potowych. Zabieg nie rozwiązuje jednak problemu. Hamuje wydzielanie potu czasowo, na kilka miesięcy, bywa, że na rok. Zabiegi należy więc powtarzać. Wcześniej stosowano również jonoforezę. To zabieg z użyciem prądu o niskim natężeniu, który czasowo powstrzymuje od pracy gruczoły potowe. Operacyjne rozwiązanie nadpotliwości uważa się dziś za ryzykowne. Usunięcie w ten sposób gruczołów potowych może powodować efekty uboczne (np. zaburzenie rytmu serca), poza tym jest niezwykle kosztowne.

Koniec kło(potów), czyli era miraDry
Wybawieniem dla nieszczęśników zalewających się potem jest zabieg z wykorzystaniem urządzenia miraDry. Bezpieczny, nieinwazyjny, ceniony za wysoką skuteczność. Jako jedyny bowiem pozwala na trwałe usunięcie problemu nadpotliwości. Nie wymaga przy tym nacięć skóry, nie ingeruje w funkcjonowanie mechanizmu termoregulacji organizmu. Jeden zabieg redukuje ilość wydzielanego potu aż o 85 – 95%. W przypadku szczególnie dokuczliwej nadpotliwości, poleca się powtórzenie zabiegu po upływie ok. 3 miesięcy.
Jak to działa? MiraDry emituje mikrofale w postaci precyzyjnych, płytko wnikających i ukierunkowanych dawek energii.
– Mikrofale emitowane w kierunku tkanek podgrzewają znajdującą się w nich wodę i prowadzą do ich termicznego uszkodzenia. Penetrują skórę na głębokość, na której znajdują się gruczoły potowe (granica między skórą właściwą a tkanką podskórną). Z reguły jest to 2-5 mm, w zależności od grubości skóry. Mikrofale docierając do gruczołów potowych powodują ich termolizę, czyli trwałe uszkodzenie. Skutkuje to nieodwracalnym zahamowaniem wydzielania potu. Jednocześnie chłodzenie skóry w trakcie zabiegu zapewnia jej ochronę przed przegrzaniem i uszkodzeniem – wyjaśnia lek. med. Przemysław Styczeń z Concept Medica w Warszawie.

MiraDry może się pochwalić certyfikatem FDA (amerykańska Agencja Żywności i Leków), który potwierdza, że ten właśnie zabieg jako jedyny trwale redukuje wydzielanie potu pod pachami w całkowicie nieinwazyjny sposób. Wkrótce przedstawimy szczegółowy przebieg zabiegu.


 
1 d. temu