Nasze statystyki:
  • zarejestrowani użytkownicy:1807
  • produkty:3387
  • zabiegi:146
  • firmy:108
  • porady ekspertów:787
  • komentarze:12435

Komentarze:

Brak komentarzy

Higiena intymna. Wszystko o co boimy się zapytać…


Reklamy środków higienicznych i leków na problemy miejsc intymnych przełamały tabu, z którym jeszcze do niedawna kojarzone były te problemy. Jednak nadal nawet w czasie wizytu u ginekologa czasem głupio nam zadać pewne pytania. Oto kilka zasad, o których warto pamiętać, żeby sytuacja się nie zaogniła ;).
Nie pożyczaj to złota zasada pielęgnacji okolic intymnych. Oprócz osobnego ręcznika (a najlepiej jednorazowych ręczniczków papierowych), w damskiej kosmetyczce nie powinno zabraknąć dodatkowej jednorazowej maszynki do golenia. Pamiętajmy, że sfera intymna jest bardzo wrażliwa i podatna na wszelkiego rodzaju infekcje. Wszystko, co ma z nią bezpośredni kontakt, powinno być używane wyłącznie do pielęgnacji tych okolic ciała.
Co za dużo, to niezdrowo – mogłoby się wydawać, że częsta kąpiel jest podstawą zdrowia i higieny. Okazuje się jednak, że zbyt częste prysznice mogą naruszać florę bakteryjną skóry (chodzi o te korzystne dla nas bakterie) i wywoływać nieprzyjemne podrażnienia. Warto więc znać umiar i podmywać miejsca intymne maksymalnie do czterech razy dziennie. Dzięki temu zachowamy naturalny odczyn pH i uchronimy się przed dyskomfortem czy nadmiernym wysuszeniem.
Dyskusyjne wkładki higieniczne. Ułatwiają życie i większość z nas nosi je w swojej kosmetyczce. Tymczasem lepiej jest zachować je na sytuacje, kiedy naprawdę są na potrzebne. W przypadku niektórych z nas cały dzień spędzony z wkładką może źle wpływać na delikatną skórę tych miejsc. Wkładki bywają bowiem nasączone specjalnymi wysuszającymi substancjami, które w dłuższym kontakcie z okolicami intymnymi mogą spowodować ich podrażnienie, a nawet stany zapalne.
Odpowiednie pH – Większość z nas kupując płyn do higieny intymnej, zwraca uwagę na jego popularność, zapach czy opakowanie. Im bardziej profesjonalnie wygląda, tym częściej mu ufamy. Zapominamy jednak, że najważniejszym wyznacznikiem dobrej emulsji jest jej odczyn pH. Warto sprawdzić też, czy w składzie nie ma parabenów, silikonów, barwników czy olejów mineralnych.


 
19 godz. temu