Nasze statystyki:
  • zarejestrowani użytkownicy:1416
  • produkty:3055
  • zabiegi:136
  • firmy:106
  • porady ekspertów:613
  • komentarze:8080

Komentarze:

  • malinowa21 2018-01-05 23:06:13 Zima to jeden z największych wrogów mojej skóry, suche, gorące powietrze w domu, ostre, zimne na zewnątrz, wtedy też borykam się z licznymi zaczerwieniami i podrażnieniami, jednak dzięki odpowiedniej pielęgnacji moja skóra zaznaje ukojenia, szczególnie dobrze w tej sytuacji sprawdzają się maseczki nawilżające, które moja skóra aż "spija", oczywiście jeśli ktoś może sobie pozwolić, to różnego rodzaju zabiegi u profesjonalistów są również bardzo wskazane. Niestety bardzo duża liczba kobiet w dalszym ciągu zapomina o odpowiedniej pielęgnacji, co chcąc nie chcąc, odpija się na stanie ich skóry...
    Odpowiedzi (0)
  • qasia32
    qasia32 2017-12-29 14:55:56 Moja w tym roku wyjątkowo cierpi gdyby nie odpowiednie kremy zapewne ukojenia bym tak szybko nie zaznała
    Odpowiedzi (0)
  • malinka 2017-12-27 22:19:12 Zimą nasza skóra jest bardziej narażona bardziej trzeba o nią dbać i używać odpowiednich kremów
    Odpowiedzi (0)

Choroby skóry zimą


Zimowa pora roku to dla wrażliwej skóry trudny czas. Około 15-20% pacjentów cierpi z powodu częstego i wzmożonego swędzenia skóry. Wraz z upływem lat ta liczba wzrasta, ponieważ produkcja lipidów i łoju w skórze po 50 roku życia ulega redukcji.

Niska wilgotoność powietrza, mroźne temperatury i ciepłe, ściśle przylegajace do skóry, szorstkie ubrania, mogą często prowadzić do przesuszenia skóry, a przez to bezpośrednio wywoływać świąd i tworzenie mikrouszkodzeń naskórka. Przy temperaturach powietrza oscylujących w granicach 6 stopni Celsjusza, gruczoły łojowe zaprzestają produkcji sebum, przez co skóra, która nie jest odpowiednio pielęgnowana, ulega przesuszeniu. Naskórek cechuje sie zazwyczaj wilgotnościa w okolicy 20-30%, w miesiącach zimowych może to byc nawet poniżej 10%.

Skóra przesuszona staje sie bardziej krucha (tzw. xerosis cutis, czyli nadmierna suchość), przez co uszkodzona zostaje bariera ochronna. Szczególnie wcześnie manifestuje się to w obrębie łydek, skóra twarzy reaguje na zimno znacznie później, co spowodowane jest wystepowaniem w niej znacznej ilosci gruczołow łojowych. Jeżeli nie rozpoznamy wcześniej tego „stanu ostrzegawczego“, wówczas dochodzi do powstania egzemy czyli zapalenia, charakteryzujacego sie silnym świądem i niejednokrotnie towarzyszącymi mu bolesnymi rysami w skórze.

Kiedy temperatura na zewnątrz spada do zera, rozpoczyna się sezon grzewczy. Konsekwencją ogrzewania pomieszczeń jest przesuszenie błon śluzowych nosa, gardła, ust i oczu, co z kolei wpływa na wzrost suchości i wrażliwosci skóry otaczającej usta i oczy. Oczywiście, przesuszenie i jego następstwa mogą pojawiać sie na całej powierzchni skóry i powodować pogorszenie objawów czy też wywołać schorzenia takie jak np. atopowe zapalenie skóry, trądzik badź łuszczycę lub powodować powstawanie wyprysku (egzemy). Również infekcje wirusowe mogą sprawiać, że wzrasta ilość zapalnych schorzeń skórnych jak na przykład łupież różowy Gilberta badź przyłuszczyca ostra (PLEVA, choroba Habermanna-Muchy), na które typowo zapadają pacjenci w okresie jesiennym i zimowym. Te schorzenia powinny być leczone w gabinecie dermatologicznym.

Przy terapii zaostrzonych stanów łuszczycy szczególnie zimą powinniśmy udać sie do dermatologa. Obecnie dostępna jest znaczna ilość nowych metod leczenia tej choroby, jak choćby nowoczesne preparaty z analogami witaminy D czy terapia laserem Excimer.

Jedną z chorób występującą często w miesiącach zimowych jest tzw. pokrzywka z zimna, która jest rodzajem reakcji alergicznej, gdy podczas kontaktu z zimnem (powietrzem, przedmiotami, wodą, lodem) dochodzi do tworzenia się na skórze zmian pokrzywkowych, świądu, zaczerwienień, a także opuchlizny. Mechanizm powstawania jest inny niż w przypadku klasycznej kaskady wyzwalającej alergie. Tutaj produkcja mastocytów, czyli wytwarzanych przez skórę komórek odpowiedzialnych za odczyn alergiczny jest aktywowana przez stymulację zimnem. Stan ten może prowadzić do zagrożenia życia, gdy wystepuje w obrębie błon śluzowych jamy ustnej i gardła, ponieważ może dojść do opuchlizny i w konsekwencji do uduszenia. Geneza pokrzywki z zimna nie jest dokładnie znana, a zastosowanie leków antyhistaminowych w odpowiednich dawkach prowadzi do złagodzenia i ustąpienia objawów.

W zimie na zewnątrz panuje zimne i suche powietrze, które, w przeciwieństwie do ciepłego powietrza w miesiącach letnich, przyjmuje („wchłania“) jedynie niewielką ilość wilgotności i zawiera przez to równie niewiele pary wodnej. Gdy wietrzymy pomieszczenia, do wnętrza dostaje się zimne, suche powietrze, które dodatkowo jest podgrzewane przez kaloryfery badź klimatyzację. Przez wietrzenie nie uzyskujemy zatem dostatecznej wilgotności powietrza a jednocześnie przez ogrzewanie wilgotność wyparowuje. Powietrze jest zatem wyjątkowo suche, czego kolejnymi objawami jest nieprzyjemne uczucie napięcia skóry, swędzenie i drobne łuszczenie naskórka. Najbardziej zewnętrzna ochronna warstwa skóry czyli naskórek, jest narażona na niesprzyjające warunki atmosferyczne. Cienki, zawierający lipidy „płaszcz ochronny“ wytwarzany w naskórku i chroniący skórę przed wysuszeniem i drobnoustrojami, jest wytwarzany w znacznie mniejszej ilości, zatem skóra staje się bardziej narażona na wpływ czynników zewnętrznych, w tym promieniowanie UV.

Przez redukcję bariery ochronnej i „ucieczkę“ wilgotności ze skóry, a także przez infekcje wirusowe wzrasta ryzyko powstawania chorób dermatologicznych typowych dla miesiąców zimowych i pogorszenia objawów innych, jak np. atopowe zapalenie skóry.

Gdy zauważamy, że skóra reaguje w zimie nadmierną wrażliwoscią, powinniśmy udać się do dermatologa, gdyż rozpoznanie i wczesne włączenie odpowiedniej terapii schorzeń jest decydujące dla powodzenia terapii, jako że schorzenie może wystąpić początkowo w niewielkim nasileniu, po czym szybko rozprzestrzenić się tak, że trudniej doprowadzić je do całkowitego wyleczenia.

W zimie powinniśmy sięgać po produkty pielęgnacyjne na bazie lipidów, aby zapobiec destrukcji płaszcza ochronnego skóry. Kosmetyki na bazie wody prowadzą do dodatkowego przesuszenia skóry i nie zapewniają odpowiedniej ochrony. Spora część kosmetyków produkowana jest jako emulsje „olej w wodzie“ i nie zapewnia naszej skórze dostatecznej ochrony.  Także lotiony nie zapewniają odpowiedniego poziomu wilgotonosci skóry, jako że często zawierają wysokie stężenie wody. Sięgajmy po kremy, ewentualnie maści.  Czysty olej czyli wazelina jest jednak nieprzyjemny w użyciu, gdyż bardzo źle wchłania się w skórę. Wybierajmy produkty typu: „woda w oleju“, unikajmy długich kąpieli w gorącej wodzie, także zbyt ciepłej wody pod prysznicem, częstych pobytów w saunie. Zamiast tradycyjnego mydła badź żelu pod prysznic wybierajmy kosmetyki do kąpieli zawierające olejki lub używajmy produkty apteczne przeznaczone do mycia skóry suchej. Ważne jest dobranie produktu do typu skóry. Przy skórze bardzo mocno wysuszonej bądź atopowej stosujemy produkty z mocznikiem (urea) w odpowiednim stężeniu, z niacynamidem, z masłem karite i nowo odkrytym skladnikiem: aqua posae filiformis, utrzymującym równowagę mikrobiomu.W ten sposób wspieramy ochronną funkcję skóry i zapobiegamy jej przesuszaniu.

Dobrym rozwiązaniem są powtarzane bardzo krótkie i intensywne wietrzenia pomieszczeń oraz zwiększanie wilgotności powietrza przez używanie nawilżaczy. Także zdrowa, zbilansowana dieta i dostarczanie dostatecznej ilosci płynów (najlepiej wody) wspierają dodatkowo ochronną funkcję skóry. Uważajmy na zbyt obcisłe ubrania czy olejki eteryczne stosowane przy zabiegach pielęgnacyjnych w SPA, które mogą prowadzić do utraty wilgotności skóry.

Niezwykle istotna jest ochrona przed promieniowaniem słonecznym z jednoczesną suplementacją witaminy D. Szczególnie podczas uprawiania sportów zimowych, ale również w mieście, powinniśmy zabezpieczać naszą skórę i usta przed działaniem szkodliwego promieniowania UV. Profilaktyka starzenia słonecznego skóry, a przede wszystkim profilaktyka nowotworów skóry jest istotna również zimą, dlatego i w tym okresie powinniśmy odnawiać warstwę produktu z filtrem UV regularnie, co około dwie godziny. Nie rekompensujmy jednak braku słońca wizytami w solarium, jako że dawka promieniowania dostarczana przez lampy w solarium jest niekontrolowana i prowadzi do szybkiego fotostarzenia i powstawania nowotworów skóry.

Dr n. med. Malgorzata Rylska
Specjalista dermatologii i wenerologii
SaskaMed Klinika Zdrowia i Urody,


 
4 d. temu